Dla nauczyciela · 4 min czytania
W jednej klasie siedzi uczeń, który skończy zadanie w pięć minut, i taki, który nie ruszy bez podpowiedzi. Jeden zestaw nie obsłuży obu.
Każdy kurs metodyki mówi to samo: zadanie ma być dopasowane do poziomu ucznia. Każdy nauczyciel wie, że to prawda. I każdy wie też, co to znaczy w praktyce — trzy razy więcej pracy przy przygotowaniu jednej lekcji.
Dlatego różnicowanie zwykle kończy się na tym, że lepsi uczniowie dostają „zadanie dodatkowe", a słabsi te same ćwiczenia co wszyscy, tylko z większą frustracją.
Dobrze zróżnicowany zestaw nie zmienia zakresu — zmienia stopień rusztowania. Poziom najniższy prowadzi krok po kroku i pyta o jedną rzecz naraz. Środkowy daje ten sam problem bez podpowiedzi. Najwyższy dokłada warunek, który każe zastosować to samo w nowej sytuacji.
Uczniowie pracują wtedy nad tym samym tematem i mogą o nim rozmawiać na lekcji — a to jest coś, co znika, gdy każdy dostaje inne zadanie.
Podaj temat, a Leon przygotuje ten sam materiał w trzech poziomach trudności. Do każdej karty pracy dorobi klucz odpowiedzi — bo zestaw bez klucza to zadanie dla nauczyciela, a nie pomoc dla niego.