Dla nauczyciela · 4 min czytania
Trzydzieści prac to nie jest trzydzieści osobnych problemów. To zwykle trzy problemy powtórzone trzydzieści razy.
Sprawdzając prace jedna po drugiej, widzisz pojedyncze błędy. Dopiero pod koniec zaczyna świtać, że ten sam błąd wracał — ale wtedy pierwsze prace są już oddane i trudno powiedzieć, ilu uczniów naprawdę go popełniło.
A to jest właśnie ta informacja, która zmienia następną lekcję. Nie ocena konkretnego ucznia, tylko odpowiedź na pytanie: co poszło nie tak w moim wytłumaczeniu.
Jeśli dwadzieścia osób z trzydziestu myli ten sam krok, to nie jest problem tych dwudziestu osób. To znaczy, że w tym miejscu wyjaśnienie było nieprecyzyjne albo przykład wprowadzał w błąd.
Taki wniosek jest wart więcej niż komplet ocen, bo pozwala poprawić rzecz u źródła, zanim ta sama luka wróci na egzaminie.
Prześlij zdjęcia prac — Leon przygotuje zestawienie i pokaże błędy, które powtarzają się w całej grupie. Ocenę wystawiasz Ty; Leon daje Ci materiał do decyzji i odpowiedź na pytanie, do czego wrócić na następnej lekcji.